Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na tym blogu są tylko i wyłącznie moją własnością. Kopiowanie ich jest zabronione.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz-rymowanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz-rymowanka. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 sierpnia 2012

WIERSZ: Słoń


SŁOŃ

Jest wielki jak dąb,
Żeby go objąć nie starczy ci rąk.
Ma dwa długie kły,
Lecz prawie nigdy nie jest zły.
To zwierzę to piękny Słoń,
Możesz śmiało podać mu dłoń.
On z twojej dłoni trąbą trawę zbierze,
A kiedy trzeba wodę tez nią nabierze.
Słoń jest dużo, bo zjada dużo witaminek,
Lecz biedny nie zna naszych polskich choinek.
Bo żyje w krajach dalekich,
Tych większych, i tych maleńkich.

środa, 15 sierpnia 2012

WIERSZ: Hipopotam Hipolit


HIPOPOTAM HIPOLIT

Hipolit się bardzo nudził,
I wszystkim ciągle marudził.
„Bo ile można patrzeć na wodę
Gdy się zna każdą płynącą po niej kłodę?”
Lecz dalej znudzony pływał,
A myślami w nieznane krainy odpływał.
„Jesteś hipopotamem,
To woda jest twoim mieszkaniem”
Powtarzała mu Mama ciągle,
A on tylko jęczał przeciągle.
W końcu już nie mógł wytrzymać
I choć każdy chciał go zatrzymać,
Odważnie wyszedł na ląd,
By wyruszyć w drogę daleko stąd.
Szedł krainami nieznanymi,
Bardzo od domu oddalonymi.
I chociaż wcale się nie bał,
To nocami raczej się chował.
Jednak na nic się to zdało,
Bo lwy go śledziły, jak się okazało.
„Lepiej szybko z drogi zawracaj,
Do Mamy i taty prędko wracaj”,
Ostrzegał go spotkany słoń,
Wyciągając pomocną dłoń.
„Bezpieczny jesteś w wodzie, w domu.
Tu możesz narazić się byle komu!”.
Hipolit radę słonia spełnił,
Bo jednak za rodziną bardzo tęsknił.
Gdy do domu zawitał powitali go z radością,
A Mama z Tatą przytulili z ogromną miłością.
Od tamtej pory Hipolit grzecznie siedzi w domu,
Jedynie we śnie odwiedzając kraje nieznane nikomu.

środa, 8 sierpnia 2012

WIERSZ: Lew

Dziś wierszyk dla dzieci :)


LEW

Dużą grzywę ma,
Nikomu jej nie da.
Bo on jest zwierząt królem,
Choć chwilowo zmaga się z małym bólem.
Bo tego dzielnego lwa,
Który kły ma piękne dwa,
Jeden z zębów rozbolał.
Smutny z bólem chodzić wolał,
Choć wiedział, że pomoże tylko dentysta,
Lecz on krzyczał, że to sadysta.
Inne zwierzęta się z niego śmiały
I śmiało palcami wytykały.
Ze wstydu rumieńce aż miał,
Lecz do lekarza dalej iść nie chciał.
„Po co się męczyć drogi lwie,
Dentysta załatwi to w minuty dwie”
Przekonywała go mała biedronka
I zaciągnęła do lekarza za pomocą lwiego ogonka.
I choć dzielny lew bardzo się bał,
Co trzeba zrobić dentyście dał.
A po wszystkim sam z siebie się śmiał,
Bo bać się czegoś wcale nie miał.
Wesoły mówił, że wcale go nie bolało,
I następnym razem do lekarza pójdzie śmiało.

wtorek, 17 lipca 2012

WIERSZ: Żabka


ŻABKA

Żyła sobie żabka mała,
Smutna, bo jeziora nie widziała.
Zawsze tylko liście traw zielonych
I czasem główki maków czerwonych.
Nudziło ją to już strasznie i chciała czegoś nowego,
Spakowała więc plecak i ruszyła szukać nieznanego.
Szła cały następny dzień,
Za towarzysza mając swój własny cień.
Szła i szła wśród roślin coraz to nowszych,
Pokonując pagórki o wzniesieniach coraz wyższych.
W końcu wodę zobaczyła
I bardzo się ucieszyła.
Zaraz inne pojawiły się żabki,
Mamy, taty i babki.
Od teraz żabka mała
Towarzystwo miała.
I dużo częściej się uśmiechała,
Bo spełniła swoje największe marzenie:
Widziała jezioro i znalazła swoje korzenie.